Po kilku miesiącach oczekiwań na powrót codziennych rejsów flydubai, Warszawa ponownie wypada z krótkoterminowych planów operatora. Emiracki przewoźnik przesuwa wznowienie operacji na październik, pogłębiając niepewność wokół tempa odbudowy jednego z kluczowych połączeń na polskim rynku.
Zgodnie z najnowszym harmonogramem, bezpośrednie loty flydubai między Dubajem a Warszawą mają zostać wznowione dopiero 1 października, mimo wcześniejszych planów, które zakładały
powrót regularnych operacji wraz z początkiem okresu wakacyjnego – tj. 26 czerwca. Oznacza to dalsze przesunięcie odbudowy regularnej siatki połączeń i wydłużenie przerwy w bezpośrednich rejsach na i z Lotniska Chopina.
Nowy plan zakłada przywrócenia od razu dwóch dziennych rotacji: nocno-porannej (FZ1835/FZ1836) oraz popołudniowo-nocnej (FZ1839/FZ1840). Opóźnienie powrotu do Warszawy wpisuje się w szerszy obraz ostrożnej odbudowy rynku połączeń między Zatoką Perską a Starym Kontynentem. Po okresie gwałtownych zmian w siatkach przewoźników, rynek lotniczy Dubaj – Europa pozostaje niestabilny, a linie lotnicze wciąż korygują swoje plany w zależności od realnego popytu.
W przypadku Polski widoczna jest wyraźna asymetria w odbudowie ruchu. Podczas gdy niektóre kierunki turystyczne notują szybszy powrót operacji, Warszawa pozostaje rynkiem bardziej zachowawczym. Wpływa na to m.in. słabszy niż w przypadku innych miast regionu popyt turystyczny z krajów Zatoki Perskiej oraz większa wrażliwość na sezonowość (dominuje ruch wylotowy zimą) i ceny biletów.
W tle pozostaje także utrzymująca się przewaga Krakowa (de facto Małopolski) jako silniejszego rynku w ruchu turystycznym ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, co przekłada się na szybsze tempo odbudowy siatki połączeń w południowej Polsce. Warszawa, mimo statusu stołecznego i największego portu lotniczego w kraju, wciąż nie odzyskała w pełni swojej pozycji w tym segmencie.
Całość wpisuje się w trend selektywnej odbudowy sieci połączeń przez przewoźników z regionu Zatoki Perskiej, którzy stopniowo dostosowują ofertę do realnego popytu, zamiast odtwarzać ją w pełnym, przedkryzysowym zakresie. W efekcie część tras, w tym Dubaj – Warszawa i Dubaj – Poznań (wznowienie 2 października), pozostaje w fazie przesunięć i korekt, a stabilizacja rozkładów nadal przebiega nierównomiernie w skali regionu.